Co jest często komentowane i krytykowane przez fanatyków footballu i media?
- fakt, iż rzekomo uchodzi za twardziela, a płakał po przegranym półfinale Mistrzostw Europy
- jego kolor skóry
- wybryki zawodnika
1. Balotelli zagwarantował Włochom udział w finale EURO. Dubletem pokonał Niemców, choć mnóstwo ośób marzyło o spotkaniu Vicente del Bosque z Joachimem Löw'em i ich zawodnikami 1 lipca w Kijowie.
Reprezentanci przysłowiowego "buta" na mapie mogli tylko patrzeć jak La Furia Roja gromi ich prawie manitą i co chwilę strzela kolejne bramki (rozpoczynając od Silvy, przez Albę, Toressa i kończąc na Macie). Miałam przyjemność być w Hiszpanii tego dnia i cała Callela ożywała po każdym z goli. Głośne okrzyki radości, niesione przec miasto, tłumy w pubach odziane w czerwone koszulki i dźwięki trąb w najmniejszym stopniu nie są w stanie opisać emocji tych wszystkich ludzi.
Z Balotelliego kojarzonego z charakterystycznej cieszynki
zaczęto się śmiać, ze względu na jedno zdjęcie:
Tylko co w tym złego? Był o krok od osiągnięcia pierwszego tytułu w swojej karierze, a tymczasem on i jego koledzy zostali upokorzeni. Inna sprawa, płakać jak mała dziewczynka przy każdym, nawet najdrobniejszym kontakcie z przeciwnikiem, a inna, żałować niespełnionych ambicji.
2. Przecież nikt nie ma wpływu na miejsce swoich narodzin, na miejsce swojego wychowania. Dlaczego więc ma uchodzić za gorszego?
Przeszedł w życiu dużo. Urodził się we Włoszech, w rodzinie imigrantów z Ghany. Jego rodzice biologiczni nie mogli się nim zajmować, ponieważ nie mieli odpowiednich funduszy na jego utrzymanie, a oprócz niego jeszcze troje dzieci. Poza tym, był bardzo chorowitym dzieckiem. Kiedy miał 7 lat oddano go do rodziny zastępczej (Mario nigdy im tego nie wybaczył), ale Franc i Silvia nigdy go nie zaadoptowali. Do 18 roku życia utrzymywał nazwisko Barwuah (po rodzicach biologicznych). Dopiero później przyjął nazwisko Balotelli, po Francu i Silvii, którzy podjęli się opieki nad nim. Bardzo przywiązał się do kobiety, to jej zadedykował bramki półfinałowe:
Nawet w Polsce, na Mistrzostwach Europy ludzie wyzywali go od małp, a kiedy grał jeszcze w Manchesterze City na trybunach pojawiały się obrażające go billboardy, nawet w momencie, gdy był jedynie rezerwowym w spotkaniu. Teraz ma 23 lata i nadal musi z tym walczyć. To może być powodem kontrowersji jakie za sobą niesie. Musi jakoś odreagować. Rasizm jest przerażającym zjawiskiem, ale jeszcze gorzej, kiedy przez pryzmat koloru skóry ocenia się czyjeś umiejętności.
Jestem zadowolona z faktu, że odbył się jego transfer do AC Milanu. Manchester City nie wykorzystywał w pełni potencjału, który drzemie w tym zawodniku.
3. SuperMario znany jest także z interesujących zachowań, które zresztą zostały zdementowane przez samego zawodnika.
Noel Gallagher brytyjski gitarzysta, były członek Oasis, brat wokalisty Liama Gallaghera i wielki fan Manchesteru City zrobił dla BBC wywiad z Mario Balotellim.
Nieprawda. W ogóle coś takiego nie miało miejsca.
- Historia o tym, jak Mario podpalił swój dom przed derbowym meczem z Manchesterem United?
I tak i nie.
Nudziło mi się, siedziałem z moimi przyjaciółmi. Jeden z nich wychodził, więc wziąłem metalowy kosz i wsadziłem do niego fajerwerki, ale nic się z nimi nie działo. Wyszedłem z pokoju i zostawiłem fajerwerki w koszu, ale ich nie podpaliłem. Po chwili wszedł tam mój przyjaciel i zaczął krzyczeć i tak dalej. Fajerwerki zaczęły się odpalać. Wtedy postawili fajerwerki na toalecie i przypadkieim podpaliły się zasłony. To wszystko, nic więcej. Wszystko wymyślili. Strażacy nie gasili całego domu, tylko samą toaletę.
- Historia o tym, że Mario zapytał napotkanego w centrum treningowym chłopca, dlaczego nie jest w szkole i pojechał porozmawiać z dyrektorem szkoły, bo dziecko poskarżyło się, że koledzy go prześladują?
Prawie nieprawda. Balotelli faktycznie, zapytał chłopca o szkołę, ale nigdzie z nim nie pojechał.
- Historia o tym, że mama wysłała Mario po deskę do prasowania, a on wrócił z quadem, dziecięcym torem wyścigowym i stołem do ping ponga?
Prawda. Z tą różnicą, że nie kupił stołu, a trampolinę.
- Historia o tym, że Mario w stroju świętego Mikołaja jeździł po Manchesterze i rozdawał ludziom pieniądze?
Nieprawda.
- Historia o tym, że Mario razem ze swoim bratem wjechał na teren kobiecego więzienia z zamiarem zwiedzania?
Prawie cała prawda. Balotelli jednak nie prosił nikogo o możliwość zwiedzania.
- Historia o tym, że Mario pobierał lekcje didżejskie u Tima Westwooda?
Nieprawda. Tim poprosił Balotelliego o wspólne zdjęcie i to wszystko.
- Historia o tym, że Mario tankował na stacji i zapłacił za benzynę wszystkich tankujących?
Nieprawda.
- Historia o tym, że Mario poszedł do kościoła i położył tysiąc funtów na tacy?
Nie położył tysiąca. Nie pamięta ile położył. Co oznacza, że może położył półtora tysiąca.
- Historia o tym, że Mario zna tajemne zaklęcia?
Prawda. Kiedyś w centrum treningowym podszedł do niego facet, który zaczął demonstrować mu sztuczki. Balotelliemu tak się spodobało, że zaprosił iluzjonistę do domu. Magik nauczył go jednej, bardzo trudnej sztuczki."
Nie ma potwierdzenia czy te informacje są prawdziwe, ale tak samo nie ma pewności czy wszystkie afery, które robią z Mario wariata, nie są tylko wytworem brukowców, szukających sensacji.
Jest zabawny,
ale to nie znaczy, że kwestie bezpośrednio sportowe mają odchodzić na drugi plan. Co robi w czasie wolnym nie powinno nikogo interesować. Najważniejsze, że to znakomity zawodnik.
Strzelił już 11 bramek w 11 meczach Serie A. Podsyłam gola na 2-2 w towarzyskim meczu Włoch z Brazylią.
N.
______________________________________
Następny post: This is not stadium, this is paradise ~ Camp Nou




Widzę, że dodałaś kolejny wpis. To co przenosimy dyskusję tutaj? ;> Ciągle jednak czekam na odpowiedź, do mojego wcześniejszego komentarza! ;)
OdpowiedzUsuńTeraz odniosę się do tego artykułu - w ogóle się nie zgadzam. "Co robi w czasie wolnym nie powinno nikogo interesować." Wręcz przeciwnie. Piłkarze dla wielu młodych chłopców są wzorami do naśladowania. Nie chciałbym, żeby jakieś dziecko "bawiło się" w podobny sposób co Balotelli.
Dobra, ale to nie jest powód, żeby ignorować jego umiejętności, ze względu na to, jak się relaksuje albo co robi. To jednak też jest człowiek i ma prawo do życia prywatnego. Niestety, sława powoduje, że cokolwiek by nie zrobił - jest na pierwszych stronach gazet. Uwazasz, że to normalne, że piszą o nim TAKIE rzeczy, rzeczy, które nie są prawdą? Poza tym, wątpię, by jakiś dzieciak poszedł do baru i postawił komuś kolejkę (co zdementował) albo do kasyna. Trochę dystansu. Maradona ma problemy z narkotykami, to znaczy, że dzieciaki będą kupować działki? Wydaje mi się, że one właśnie patrzą przede wszystkim na jego grę i próbują być takim jak on w aspekcie piłkarskim.
Usuń"Dobra, ale to nie jest powód, żeby ignorować jego umiejętności, ze względu na to, jak się relaksuje albo co robi." Tutaj się z Tobą w pełni zgadzam.
Usuń"To jednak też jest człowiek i ma prawo do życia prywatnego." Oczywiście. Powiem nawet więcej - gazety sportowe powinny pisać tylko o tym, co dzieje się na boisku. Wszystkie tego typu "sensacje" to po prostu poziom "pudelka" i innych serwisów plotkarskich - żenada.
"Poza tym, wątpię, by jakiś dzieciak poszedł do baru i postawił komuś kolejkę (co zdementował) albo do kasyna." A dzieciak, który bawi się fajerwerkami? Tu chodzi o promowanie pewnych wartości, dawanie przykładu.
Przypuszczam, że za parę lat jakiemuś innemu młodemu piłkarzowi równie mocno (lub mocniej) odbije palma. Co jeśli to będzie zawodnik Barcy? Wszyscy wiemy, że Balotelli w ten sposób ogranicza swoją karierę - teraz nam to nie przeszkadza, ale gdyby taki piłkarz grał w Barcie...
"On go nie miewa, on go ma cały czas." Bez przesady. Ostatnio Alexis nam się nieźle rozstrzelał :) No i asyst kilka zaliczył! Dobra końcówka sezonu w jego wykonaniu.
OdpowiedzUsuń"Nie, po prostu nie wkładają w grę tyle serca, ile powinni." Czyli coś w stylu: "aaaa nie biegnę, nie chce mi się, a w ogóle to mamy Messiego, który i tak strzeli"? ;) Nie wiemy co siedzi im w głowach, ale nie wierzę w tego typu historie.
"To trzeba zacząć pracować nad formą, bo póki co to największe szanse do tego tytułu ma Iniesta (Messiego nie liczę z powodu kontuzji), który gra najbardziej intensywnie i regularnie." Iniesta strzela tylko w bardzo ważnych meczach - w tym sezonie już raczej nic nie ustrzeli ;) A co do innych zawodników - chyba nie zarzucisz nikomu, że nie pracuje nad swoją formą?
"Dlatego uważam, że wiele czynników ma wpływ na sukcesy drużyny." Słusznie. Tylko, który z tych czynników jest najważniejszy? :P
"Zdarza się :D Po części jestem humanistką." Nie wiem w jakim wieku jesteś (a przecież nie wypada pytać), ale kiedyś trzeba się zdecydować - jest się albo ścisłowcem, albo humanistą (w znaczeniu współczesnym), ewentualnie humanistą (w znaczeniu renesansowym) ;D
"Tym bardziej, że są tu wątki niepowiązane z piłką jak moje nogi, wakacje czy Twoja klepka." Po pierwsze, to jeszcze nie omawialiśmy Twoich nóg (coś przeoczyłem?). Po drugie, o wakacjach pisaliśmy w kontekście meczu Barcelony (ścisły związek z futbolem). Po trzecie, "moja klepka" może zupełnie zmienić pogląd na genezę futbolu totalnego. W zasadzie to czuję się pominięty przez historyków futbolu i w książce nie pominę bolesnego przeoczenia mojego wkładu w rozwój taktyki na świecie ;D
"Coś w rodzaju foto - galerii ;)" Twojej prywatnej, czy zdjęć z internetu?
"Też w sumie jestem świruską pod tym względem, także nie przejmuj się, nie jesteś w tym sam :D" Świry całej Polski, łączcie się! :D Trzeba być trochę pozytywnie zakręconym ;)
"Później ciężko znaleźć czas na cokolwiek." Bez przesady. Jeżeli zrezygnuje się, przynajmniej częściowo, z komputera, telewizji itd. to można znaleźć czas na wszystko.
"Oczywiście, że nie! ;)" W takim razie cieszę się :) Jeszcze pewnie jest kilka innych zabawnych anegdot z mojego życia, ale to innym razem ;)
"Żebyś wiedział. Co więcej, tych powodów jest jeszcze kilka, dlatego będzie ciężko." Jak już pisałem - nie chcesz, nie pisz; chcesz, napisz. Ja wszystko chętnie przeczytam :)
"Mówiłam Ci, że z reguły jestem dziwna. Gram w nogę, chodzę w sukienkach. Nienormalne." Ale nie grasz w sukienkach? To dopiero byłoby dziwne :) Jeżeli robisz to osobno, to jest to w miarę normalne. Dlatego, muszę Cię rozczarować, nie jesteś dziwna :P Co najwyżej nietypowa, niezwykła ;)
"Podobno miałeś tego nie czytać. ;> Nie podoba mi się tamten blog, zawaliłam na maksa, kilkakrotnie myślałam o usunięciu." No miałem nie czytać, ale (jak już wiesz) ciekawość mnie zżerała :D Nie wiem, czy powinienem teraz napisać, co o tamtym blogu sądzę. To byłoby wejście w niebezpieczne, ale jakże intrygujące tematy damsko-męskie :D Nie wiem też, czy powinienem to czytać - wydaje mi się, że blog jest pisany przez dziewczynę dla dziewczyn, a ja jestem tam tylko intruzem ;)
"(...) wydaje mi się, że blog jest pisany przez dziewczynę dla dziewczyn" To w ogóle nie jest z mojej perspektywy widzenia, w pewnych sprawach mam całkiem inne zdanie, po prostu wiem, co im się podoba, bo wcześniej pisałam coś innego. Ale i tak to usunę, bo przede wszystkim ja powinnam być zadowolona, a nie "czytelniczki". Są ciekawsze rzeczy w życiu. Także nie martw się tymi bzdurami, które tam wypisuję. Już ich nie ma i jestem z tego dumna ;)
OdpowiedzUsuń"Ale nie grasz w sukienkach?" Nie no, oczywiście, że nie.
"Co najwyżej nietypowa, niezwykła ;)" Raczej nie daję się oprawić w ramkę. Z reguły jest tak, że dziewczyny lubiące sport wolą trampki i dres (wiem z doświadczenia), a ja wbrew takim zainteresowaniom, wolę bardziej "dziewczęcy" styl.
"Ostatnio (...) Dobra końcówka sezonu w jego wykonaniu." Ostatnio tak, ale od początku sezonu jakby bał się strzelać, nie potrafił odnaleźć formy. Ostatnio nie można mu nic zarzucić, jest jednym z lepszych ofensorów w składzie i jego pozycja póki co nie wymaga rotacji.
"Czyli coś w stylu: "aaaa nie biegnę, nie chce mi się, a w ogóle to mamy Messiego, który i tak strzeli"" Głupio to brzmi, ale rzeczywiście czasem mam takie wrażenie. Często w przypadku Villi, kiedy cała drużyna wraca do defensywy, a on nie. Rozumiem, jakbyśmy stawiali na kontry, ale co wyprowadzimy piłkę, to i tak Xavi albo inny zawodnik spowrotem ją spowalnia, powracamy do punktu wyjścia i tiki - taka jest priorytetem.
"Iniesta strzela tylko w bardzo ważnych meczach" Jak z Chelsea, prawda, ale wiesz co, według mnie nie trzeba strzelać bramek, żeby być wielkim zawodnikiem. Andres robi dla zespołu bardzo dużo, a jego akcje indywidualne, tricki są po prostu magiczne. Przyjęcie piłki w meczu z Atletico, coś pięknego.
"A co do innych zawodników - chyba nie zarzucisz nikomu, że nie pracuje nad swoją formą?" Nie, ale chęć bycia bohaterem meczu łączy się z przymusem jakiegoś wyróżnienia. Jeżeli wszyscy prezentują wysoką formę, to zawodnik musi zrobić coś więcej, żeby to właśnie jego zapamiętano.
" Tylko, który z tych czynników jest najważniejszy? :P" Według mnie dobry trener. On jest odpowiedzialny za taktykę, rotację, przewidzenie pewnych faktów, styl, dostrzeżenie tych wszystkich detali jak samopoczucie, obiektywną ocenę formy zawodników. Jest najważniejszy.
"Nie wiem w jakim wieku jesteś" Kiedyś Ci powiem ;)
"(...) kiedyś trzeba się zdecydować" Ja jestem zdecydowana. Najbardziej interesuje mnie biologia i elementy chemii, ale na przykład nie odnajduję się w ogóle w fizyce, więc nie jestem takim typowym ścisłowcem. A humanistka to też może trochę przesadzone słowo, po prostu jestem niezła w pisaniu, ale nie żeby to był jakiś mój priorytet.
"Po pierwsze, to jeszcze nie omawialiśmy Twoich nóg" A moje nadwyrężone udo i obcierające buty to co? ;>
"W zasadzie to czuję się pominięty przez historyków futbolu (...)" Biedactwo :D To tym bardziej mamy motywację, żeby wydać książkę, żeby świat o Tobie usłyszał! ;)
"Twojej prywatnej, czy zdjęć z internetu?" Mojej prywatnej.
"Jeżeli zrezygnuje się, przynajmniej częściowo, z komputera, telewizji itd. to można znaleźć czas na wszystko." To zależy od ilości godzin, liczby obowiązków. Czasem mam tak, że zwyczajnie nie wyrabiam, a gdzie tu jeszcze znaleźć czas na piłkę? W każdym bądź razie, jeżeli coś jest ważne to robi się to nawet kosztem innych czynności.
"A dzieciak, który bawi się fajerwerkami? Tu chodzi o promowanie pewnych wartości, dawanie przykładu." To już prędzej, ale prawda jest taka, że gdyby nie media to nikt oprócz jego, jego kumpli i strażaków by tego nie wiedział. Oni potrafią się wcisnąć wszędzie, znaleźć byle powód do sensacji.
OdpowiedzUsuń"Co jeśli to będzie zawodnik Barcy?" Nie wybiegam w przyszłość na tyle, by sobie to wyobrazić. Balotelli nigdy nie był w La Masii. La Masia wychowuje w inny sposób, wpaja inne wartości. Poza tym, jak już pisałam, ktoś z takim burzliwym życiem jak Mario (nieustanne docinki, rodzina zastępcza) musi jakoś odreagować. Przecież nikomu nie robi krzywdy. Ja cenię jego umiejętności. Dzisiaj ciężko jest w cokolwiek uwierzyć. Brukowce piszą, Mario dementuje i tak w kółko. Niedługo to wyślą Villę do Chin, bo co chwilę widzą go gdzie indziej.
"To w ogóle nie jest z mojej perspektywy widzenia, w pewnych sprawach mam całkiem inne zdanie, po prostu wiem, co im się podoba, bo wcześniej pisałam coś innego." Nie jestem pewien, czy piszesz tak, dlatego, że tak faktycznie jest, czy dlatego, że w ten sposób bronisz się przed tą "romantyczną" częścią Twojej natury ;) W każdym razie nie musisz się z niczego tłumaczyć - pisz, to co chcesz i z czego sama będziesz zadowolona :D
OdpowiedzUsuń"Nie no, oczywiście, że nie." To dobrze - to mogłoby być kontuzjogenne ;D
"Raczej nie daję się oprawić w ramkę." Trudno się nie zgodzić.
"Ostatnio tak, ale od początku sezonu jakby bał się strzelać, nie potrafił odnaleźć formy." Ale ostatecznie ją odnalazł i to cieszy. Może w przyszłym sezonie Alexis będzie grać tak jak ostatnio cały czas :) Oby!
"Często w przypadku Villi, kiedy cała drużyna wraca do defensywy, a on nie." Villa to zupełnie inny przypadek - on stracił radość z gry. A co do tego wrażenia, że piłkarze używają Messiego jako swoiste alibi na słabą grę, to nie mogę się zgodzić, ale nie mam też żadnych dowodów - nie siedzę w głowach naszych piłkarzy :)
"Jak z Chelsea, prawda, ale wiesz co, według mnie nie trzeba strzelać bramek, żeby być wielkim zawodnikiem." Ależ oczywiście! :D Iniesta to prawdziwy wirtuoz. Tego jego nieprawdopodobne przyjęcia śnią mi się po nocach ;D Jak się ogląda takie zagrania na żywo, to nie pozostaje nic, jak tylko wstać, klaskać i płakać (ze szczęścia) :D
"Według mnie dobry trener." Według mnie nie można jednoznacznie wskazać jednego kluczowego czynnika potrzebnego do stworzenia drużyny. To działa raczej jak maszyna, która bez jednego elementu, nawet z pozoru nieistotnego, nie jest w stanie działać poprawnie.
"Kiedyś Ci powiem ;)" Może nawet sam zgadnę :P Już kilka wskazówek mam - nastolatka i dziewczęcy styl ;)
"Najbardziej interesuje mnie biologia i elementy chemii" Chemia Cię interesuje? Woda, ziemia, hemoglobina i te sprawy? (wiem, że sucho, ale nie mogłem się powstrzymać) ;D A tak na poważnie, to całkiem ciekawe :) Myślałem, że jednak bardziej humanistyczne przedmioty, a tu taka niespodzianka :)
"A moje nadwyrężone udo i obcierające buty to co? ;>" Obdzierające buty, to bardziej stopy, ale faktycznie zapomniałem o udzie. Przepraszam je za to ;)
"Biedactwo :D To tym bardziej mamy motywację, żeby wydać książkę, żeby świat o Tobie usłyszał! ;)" Przynajmniej Ty mnie doceniasz ;D W takim razie tytuł musi podkreślać mój wkład w historię tego sportu, np. "Zapomniany rewolucjonista", albo "Pominięte genialne dziecko polskiej myśli szkoleniowej" ;D
"Mojej prywatnej." Byłaś w Barcelonie... Szczęściara :D
"W każdym bądź razie, jeżeli coś jest ważne to robi się to nawet kosztem innych czynności." Są przecież rzeczy ważne, ważniejsze i piłka :D
"Oni potrafią się wcisnąć wszędzie, znaleźć byle powód do sensacji." Prawda, ale Balotelli o tym wie i w związku z tym powinien być bardziej rozsądny od przeciętnego człowieka. Taka jest cena sławy.
"La Masia wychowuje w inny sposób, wpaja inne wartości." Ale jakiś młodzik może być niereformowalny na wzór Balotellego, prawda? :)
"Przecież nikomu nie robi krzywdy." Robi krzywdę głównie sobie.
PS Jak już kiedyś pisałem - im później piszę, tym większe głupoty tworzę. Tym bardziej, gdy się spieszę. Mam cichą nadzieję, że jeszcze nie śpisz :)
"Nie jestem pewien, czy piszesz tak, dlatego, że tak faktycznie jest, czy dlatego, że w ten sposób bronisz się przed tą "romantyczną" częścią Twojej natury ;)" Dlatego że tak faktycznie jest, ale oczywiście możesz nie wierzyć ;) Choć nie przeczę, kiedyś tak było, ale zmieniłam się.
OdpowiedzUsuń"To dobrze - to mogłoby być kontuzjogenne" To mało powiedziane. Podejrzewam, że plątałabym się o własne nogi.
"Villa to zupełnie inny przypadek - on stracił radość z gry." Pep z trenowania, Villa z gry. Niedługo wszyscy uciekną.
"Iniesta to prawdziwy wirtuoz." Akurat Iniestę mam za magika, Xavi jest wirtuozem ;)
" Już kilka wskazówek mam (...) dziewczęcy styl ;)" A co to ma do rzeczy?
"Chemia Cię interesuje? Woda, ziemia, hemoglobina i te sprawy?" Nie, to bzdury, ale niektóre rzeczy są ciekawe.
"Myślałem, że jednak bardziej humanistyczne" Coś Ty... jak bym mogła, to przespałabym całą historię :D ale mam z wychowawczynią, także wolę się nie narażać.
"Obdzierające buty, to bardziej stopy" A stopa to nie noga?
"Pominięte genialne dziecko polskiej myśli szkoleniowej" HAHAHAHA, dobre na dobranoc :D
"Byłaś w Barcelonie... Szczęściara :D" Nie do końca szczęściara, bo byłam w Barcelonie podczas wakacji, a nie na meczu. To bądź co bądź większe emocje.
" Są przecież rzeczy ważne, ważniejsze i piłka :D" Za to masz ogromnego plusa!
" Prawda, ale Balotelli o tym wie i w związku z tym powinien być bardziej rozsądny od przeciętnego człowieka. " Ciekawe co Ty byś zrobił, gdyby Cię co chwilę wyzywali od małp.
"Ale jakiś młodzik może być niereformowalny na wzór Balotellego, prawda? :)" Może, ale nie musi. Jeżeli nie będzie się godzić z "Mes que un club" i wartościami Barcy, to wyleci i nikt nie będzie płakał.
"Choć nie przeczę, kiedyś tak było, ale zmieniłam się." Ciekawe :) Nie chcę za głęboko wnikać w takie sprawy, bo chyba nie chcesz za bardzo się otwierać, co jest zrozumiałe. Chyba, że chcesz, to ja jestem świetnym słuchaczem - z ręką na sercu się polecam ;)
OdpowiedzUsuń"To mało powiedziane. Podejrzewam, że plątałabym się o własne nogi." Ale przynajmniej byłoby to zabawne ;D
"Niedługo wszyscy uciekną." Bez przesady. Widziałaś jak niektórzy szaleli podczas ostatniego przejazdu przez miasto? Oni mają w sobie jeszcze mnóstwo energii i motywacji :D
"Akurat Iniestę mam za magika, Xavi jest wirtuozem ;)" Jak zwał, tak zwał ;) Obaj są fenomenalni, każdy na swój własny sposób.
"A co to ma do rzeczy?" To, że młodsza dziewczyna uzna taki styl za normalny, a dopiero "starsza" nastolatka zauważy, że to styl dziewczęcy :) Paradoksalnie wskazuje to, że bliżej Ci do 20 lat, niż 10. Poziom Twoich wypowiedzi zdaje się to potwierdzać :)
"Nie, to bzdury, ale niektóre rzeczy są ciekawe." Dobrze, tylko się nie złość :) Sam zawsze miałem 5 z biologii! :D
"Coś Ty... jak bym mogła, to przespałabym całą historię :D ale mam z wychowawczynią, także wolę się nie narażać." Na historię polecam sudoku, albo krzyżówki. Odradzam grę w statki, bo koledzy raz wpadli ;)
"A stopa to nie noga?" Ciężko powiedzieć :D
"HAHAHAHA, dobre na dobranoc :D" Czyli śpisz już? To właśnie jedno z tych pytań, które nigdy nie powinny być zadawane :)
"Nie do końca szczęściara, bo byłam w Barcelonie podczas wakacji, a nie na meczu." Lepsze to, niż w ogóle nie odwiedzenie tego miasta.
"Za to masz ogromnego plusa!" Dzięki :D Jak uzbieram 5 plusów, to mogę je na coś wymienić? ;> Oczywiście żartuję, Twoje plusy są bezcenne :D
"Ciekawe co Ty byś zrobił, gdyby Cię co chwilę wyzywali od małp." Nie wiem, ale raczej nie bawiłbym się fajerwerkami w domu ;) Wiele osób jest w różny sposób dyskryminowanych (nie tylko na tle rasistowskim), a mimo to nie zachowują się jak Balotelli. Nie widzę więc bezpośredniego związku między rasizmem, a zachowaniem Włocha.
Jeszcze chwilę posiedzę - może zaraz ogłoszą transfer Neymara. Nigdy nic nie wiadomo...
Na wszelki wypadek, tzn. jeśli już śpisz i nie odpiszesz, życzę Ci miłych snów :)
"Chyba, że chcesz, to ja jestem świetnym słuchaczem - z ręką na sercu się polecam ;)" Jestem bardziej realistką, nie wierzę już w takie rzeczy, jak kiedyś. Chyba po prostu dojrzałam.
OdpowiedzUsuń"Ale przynajmniej byłoby to zabawne ;D" Może rozbawiłabym rywali i oddaliby mecz walkowerem :D Mimo wszystko chyba wolę nie próbować.
"Widziałaś jak niektórzy szaleli podczas ostatniego przejazdu przez miasto? Oni mają w sobie jeszcze mnóstwo energii i motywacji :D" Też bym szalała, jakbym zdobyła Mistrza Hiszpanii ;) A tak poważnie, to dobrze, że mimo, iż w naszej kadrze gra więcej zawodników bliżej 30-tki, niż 20-tki, to nadal są sprawni i często charakterni.
"Obaj są fenomenalni, każdy na swój własny sposób." Dokładnie tak! I jak dla mnie to obaj powinni mieć już na swoich półkach conajmniej jedną Złotą Piłkę, ale cóż poradzić, kiedy na drodze do tego trofeum stanął im geniusz Messiego.
"To, że młodsza dziewczyna uzna taki styl za normalny, a dopiero "starsza" nastolatka zauważy, że to styl dziewczęcy :) Paradoksalnie wskazuje to, że bliżej Ci do 20 lat, niż 10." Dziwna ideologia, ale jak uważasz ;)
"Poziom Twoich wypowiedzi zdaje się to potwierdzać :)" Jeżeli to komplement, to dziękuję.
"Dobrze, tylko się nie złość :) Sam zawsze miałem 5 z biologii! :D" Nie złoszczę się :D A co Ciebie interesuje najbardziej?
"Na historię polecam sudoku, albo krzyżówki. Odradzam grę w statki, bo koledzy raz wpadli ;)" U mnie grają w statki na religii, a co do krzyżówek, dobry pomysł, na pewno wykorzystam ;)
" Czyli śpisz już?" Miałam już nie odpisywać, ale rozczuliłeś mnie tym - "Mam cichą nadzieję, że jeszcze nie śpisz :)" :D, więc zostałam kilka minut dłużej. No, ale później już poszłam.
"Lepsze to, niż w ogóle nie odwiedzenie tego miasta." Pewnie, że tak, ale to tak jakby mieć ciastko i nie móc go zjeść. Przepiękne miejsce, ogrom emocji, ale do atmosfery meczowej pewnie sporo brakowało.
"Jak uzbieram 5 plusów, to mogę je na coś wymienić? ;>" W pierwszej kolejności to miałeś się zastanowić, co chcesz za rozszyfrowanie nicku :D
"Nie wiem, ale raczej nie bawiłbym się fajerwerkami w domu ;)" To rzeczywiście było głupie, ale inne zachowania po części rozumiem.
"Jeszcze chwilę posiedzę - może zaraz ogłoszą transfer Neymara. Nigdy nic nie wiadomo..." Jego ojciec znowu robi zamieszanie... Chyba sobie postanowię, że do czasu oficjalnego potwierdzenia (ew. zaprzeczenia) transferu, nie będę czytać tych oper mydlanych.
"Jestem bardziej realistką, nie wierzę już w takie rzeczy, jak kiedyś." Nie czekasz już na księcia na białym koniu? ;)
OdpowiedzUsuń"Może rozbawiłabym rywali i oddaliby mecz walkowerem :D" Pewnie poskładaliby się ze śmiechu :) Tylko nie wiem, czy za takie coś nie dostałabyś czerwonej kartki ;D
"A tak poważnie, to dobrze, że mimo, iż w naszej kadrze gra więcej zawodników bliżej 30-tki, niż 20-tki, to nadal są sprawni i często charakterni." Taki Puyol na przykład. Prawdziwy kapitan - kiedy trzeba potrafi ogarnąć drużynę, a kiedy można to bawi się jak dziecko :D
"I jak dla mnie to obaj powinni mieć już na swoich półkach conajmniej jedną Złotą Piłkę, ale cóż poradzić, kiedy na drodze do tego trofeum stanął im geniusz Messiego." Czy ja wiem, czy powinni. Po prostu powinniśmy inaczej traktować tę nagrodę dzisiaj - w czasach Messiego. A o legendzie Xaviego i Iniesty bardowie i tak będą śpiewać swoje pieśni :)
"Dziwna ideologia, ale jak uważasz ;)" Czasem przychodzą mi do głowy właśnie takie pokręcone rozwiązania ;D
"Jeżeli to komplement, to dziękuję." Nie tyle komplement, co po prostu zaobserwowany fakt! W każdym razie, proszę bardzo :)
"Nie złoszczę się :D A co Ciebie interesuje najbardziej?" To dobrze :) Pytasz, co mnie najbardziej interesuje w znaczeniu hobby, czy ewentualnego przyszłego zawodu?
"U mnie grają w statki na religii, a co do krzyżówek, dobry pomysł, na pewno wykorzystam ;)" U mnie raz jeden kolega przyniósł krzyżówki i wszyscy też chcieli, to powyrywał kartki i porozdawał. Od tamtej pory zawsze ktoś jakieś przynosił :D
"Miałam już nie odpisywać, ale rozczuliłeś mnie tym - "Mam cichą nadzieję, że jeszcze nie śpisz :)" :D, więc zostałam kilka minut dłużej. No, ale później już poszłam." To chyba coś pozytywnego być rozczulającym, nie? ;D Ale to dopiero jest dziwne rozumowanie - zostałaś jeszcze parę minut, ale nic nie napisałaś! ;D
"Pewnie, że tak, ale to tak jakby mieć ciastko i nie móc go zjeść." Racja. Jednak zawsze lepiej móc chociaż dotknąć ciastko, niż oglądać to ciasto w telewizji ;) W każdym razie, czekam z niecierpliwością, na następny wpis :D
"W pierwszej kolejności to miałeś się zastanowić, co chcesz za rozszyfrowanie nicku :D" Faktycznie! :D Co ja wymyślę... Czasem od przybytku może jednak rozboleć głowa ;)
"To rzeczywiście było głupie, ale inne zachowania po części rozumiem." A ja mam do niego ogromny żal. Gdybym samemu miał taki talent, jak on, to dzisiaj walczyłbym z Messim o Złotą Piłkę ;)
"Jego ojciec znowu robi zamieszanie..." Coś mamy pecha do tych ojców piłkarzy (Thiago, teraz Neymar) :/
"Chyba sobie postanowię, że do czasu oficjalnego potwierdzenia (ew. zaprzeczenia) transferu, nie będę czytać tych oper mydlanych." Nie da się ;)
"Nie czekasz już na księcia na białym koniu? ;)" Kolejny suchar? :D
OdpowiedzUsuń"Tylko nie wiem, czy za takie coś nie dostałabyś czerwonej kartki ;D" Czemu ja? Oni, za niesportowe zachowanie :P
"Taki Puyol na przykład. Prawdziwy kapitan - kiedy trzeba potrafi ogarnąć drużynę, a kiedy można to bawi się jak dziecko :D" Nie można się nie zgodzić. Puyol jest fantastyczny, najlepszy kapitan z możliwych. Chyba nigdy nie zapomnę akcji z zapalniczką w meczu z Realem albo jak w tamtym sezonie przerwał taniec Alvesa i Thiago w którymś z meczów ligowych. Młodszy już nie będzie, nie pogra zbyt długo (wiek, kolano), ale póki jego kontrakt obowiązuje, będę patrzeć na jego poczynania z ogromną przyjemnością ;)
"Czy ja wiem, czy powinni. " Według mnie tak, ale na ten moment nagroda przyznawana jest za osiągnięcia, bramki, rekordy. Przykładem jest fakt, że spośród bramkarzy tylko Jaszyn zdobył ZP, a z pewnością nie był jedynym zdolnym goalkeeperem. Xavi może i zdobywa podbija liczby występów w Barcy, i widzi na boisku wszystko, ale nadal jego sukcesy w tego typu wyróżnieniach kończą się nominacjach. Najlepsze lata ma za sobą, teraz już raczej ma marne szanse, bo jego forma stopniowo spada.
"Pytasz, co mnie najbardziej interesuje w znaczeniu hobby, czy ewentualnego przyszłego zawodu?" Myślałam, że to jasne, że piłka (sam pisałeś, że zawsze była największą pasją). Jeśli się mylę to wyprowadź mnie z błędu. ;) Pytałam w kwestii przyszłego zawodu.
"Od tamtej pory zawsze ktoś jakieś przynosił :D" Tylko na historię?
" To chyba coś pozytywnego być rozczulającym, nie?" Jak najbardziej ;)
"Ale to dopiero jest dziwne rozumowanie - zostałaś jeszcze parę minut, ale nic nie napisałaś! ;D" Jak nie, jak tak? Napisałeś komentarz, miałam już iść, ale się powstrzymałam i odpisałam jeszcze (to o 00:14).
"Jednak zawsze lepiej móc chociaż dotknąć ciastko, niż oglądać to ciasto w telewizji ;)" Co racja, to racja.
"Gdybym samemu miał taki talent, jak on, to dzisiaj walczyłbym z Messim o Złotą Piłkę ;)" A ja uważam, że jeszcze przyjdzie mu powalczyć.
"Nie da się ;)" Wszystko się da ;)
"Kolejny suchar? :D" Sucharów nigdy za wiele ;)
OdpowiedzUsuń"Czemu ja?" Nieprzepisowo wyłączyłabyś ich z gry. Myślę, że znajdzie się na to paragraf ;D
"Młodszy już nie będzie, nie pogra zbyt długo (wiek, kolano), ale póki jego kontrakt obowiązuje, będę patrzeć na jego poczynania z ogromną przyjemnością" Puyol jest świetnym przykładem dla młodych piłkarzy (przeciwieństwo Balotellego w tym aspekcie ;P). Teraz czeka go ważna i trudna rola bycia kapitanem spoza murawy w coraz to większej liczbie meczów. Jednak jestem pewien, że podoła.
"Według mnie tak, ale na ten moment nagroda przyznawana jest za osiągnięcia, bramki, rekordy." A według mnie za ogół umiejętności. To tak jakby za każdy aspekt piłkarskiego rzemiosła przypisywać punkty i potem zsumować je wszystkie. Dlatego od niedawna wygrywa tylko Messi i pewnie znowu wygra.
"Myślałam, że to jasne, że piłka (sam pisałeś, że zawsze była największą pasją). Jeśli się mylę to wyprowadź mnie z błędu. ;) Pytałam w kwestii przyszłego zawodu." Na pierwszym miejscu oczywiście, że piłka! :D Ale też jakaś muzyka się czasem "napatoczy", a ostatnio mnie koledzy w anime wciągają ;) Nie stronię też od dobrej książki (zawsze mnie śmieszy zwrot "dobra książka", tak jakby ktoś mógł lubić "złe" :D), czy filmu. Nic niezwykłego :) Kiedyś jeszcze było sokolnictwo, ale to bardziej zachcianki dzieciaka ;)
Co do przyszłego zawodu, to obecnie studiuję na "polibudzie" w Gliwicach automatykę i robotykę :) Ale robotów to ja jeszcze długo żadnych nie zobaczę ;D Na razie głównie mata i fiza. Ale to w końcu pierwszy rok :) A jakie są Twoje plany na przyszłość i inne zainteresowania? ;>
"Tylko na historię?" Tak :D
"Jak najbardziej ;)" To dobrze ;) Czasem mam wrażenie, że wystarczy napisać "słodki kociak" i już wszyscy mają wielkie zaszklone oczy ;D Tak btw., koty są najlepsze ;P
"Jak nie, jak tak? Napisałeś komentarz, miałam już iść, ale się powstrzymałam i odpisałam jeszcze" A to przepraszam, źle Cię zrozumiałem :)
"A ja uważam, że jeszcze przyjdzie mu powalczyć." A moim zdaniem, mówiąc kolokwialnie, już jest po ptokach ;)
"Wszystko się da ;)" No to próbuj ;) W razie jakby wyszła oficjalna informacja, to tam Ci znać ;D
"Nieprzepisowo wyłączyłabyś ich z gry. Myślę, że znajdzie się na to paragraf ;D" Jeżeli arbiter będzie się spisywał tak jak w ostatnich sezonach, to podejrzewam, że przeoczy tę sytuację, a jeśli nie to zawsze można go jakoś przekonać, np. zaczajając się na niego na parkingu. :D
OdpowiedzUsuń"Puyol jest świetnym przykładem dla młodych piłkarzy (przeciwieństwo Balotellego w tym aspekcie ;P)" Puyol jest dużo starszy, więc i bardziej doświadczony. Poza tym bycie kapitanem do czegoś zobowiązuje. Mario to nadal taki duży dzieciak, chce się wyszaleć. Mam nadzieję, że w końcu dojrzeje i ułoży sobie życie jakoś normalniej. A za motywację może posłużyć mu jego półroczna córeczka. W gruncie rzeczy to chyba cel każdego faceta i powód, żeby stać się bardziej odpowiedzialnym. Co do dawania przykładu, Carles nie jest jedynym zawodnikiem Barcy, którego powinno się naśladować. Z różnych względów, nie tylko sportowych.
"A według mnie za ogół umiejętności. To tak jakby za każdy aspekt piłkarskiego rzemiosła przypisywać punkty i potem zsumować je wszystkie." I to jest trochę niesprawiedliwe, bo Messi wybija się ponad poziom, jest po prostu najlepszy. Poza tym, według mnie trochę bez sensu, że jedną nagrodę może zgarnąć zawodnik reprezentujący obojętnie jaką pozycję. Jak można porównać obrońcę do napastnika? To jasne, że zwycięży ten, który częściej jest decydujący, o którym częściej jest głośno, który jest zapamiętywany z fantastycznych akcji czy ich wykończeń. Dla przykładu, pewnie każdy pamięta gola Adriano w meczu z Atletico (pierwsze spotkanie), ale wątpię, by ktoś pamiętał jak grał wtedy w defensywie. Jest mnóstwo zdolnych zawodników, ale przyszło im żyć w czasach, kiedy to Leo zdobywa wszystko i nawet jeśli ćwiczyliby pięć razy intensywniej, nie zdołaliby mu dorównać, bo on nie wypracował swoich osiągnięć. On ma talent, dryg.
"Nie stronię też od dobrej książki (zawsze mnie śmieszy zwrot "dobra książka", tak jakby ktoś mógł lubić "złe" :D)" Za to ja nie znoszę czytać. Chyba, że książki związane z Barcą lub z piłką, ale to się wiąże z pogłębianiem pasji i tym, że takie tematy sprawiają mi przyjemność. Albo jak bardzo mi się nudzi, chociaż też staram się znaleźć inne zajęcie. Zawsze jak zaczynam czytać to mi się odechciewa po kilku stronach, zdarzają się przypadki, gdzie mnie coś naprawdę zainteresuje, ale z reguły nie lubię tej czynności.
"Kiedyś jeszcze było sokolnictwo" O mamo...
"A jakie są Twoje plany na przyszłość i inne zainteresowania? ;>" Widzę, że coraz bardziej schodzimy z tematu piłki. Moje plany na przyszłość? Chciałabym pójść w fizjoterapię. Jeden z niewielu kierunków medycyny, który jestem w stanie znieść, nie ma takiej ogromnej odpowiedzialności za czyjeś życie (a raczej nie trzeba patrzeć na śmierć innych ludzi), nie ma tak bardzo drastycznych widoków (jak na przykład u chirurgów), za to masz tą satysfakcję, że mogłeś komuś pomóc. A z zainteresowaniami różnie, trochę muzyki, skoki narciarskie w sezonie, trochę malarstwa.
"Tak btw., koty są najlepsze ;P" Nie. Psy są najlepsze. ;)
"Jeżeli arbiter będzie się spisywał tak jak w ostatnich sezonach, to podejrzewam, że przeoczy tę sytuację, a jeśli nie to zawsze można go jakoś przekonać, np. zaczajając się na niego na parkingu. :D" Z całym szacunkiem, wątpię, żeby sędzia przestraszył się dziewczyny. Chyba, aż tak groźna nie jesteś? ;P
OdpowiedzUsuń"Mam nadzieję, że w końcu dojrzeje i ułoży sobie życie jakoś normalniej." No to mamy wspólne nadzieje ;)
"W gruncie rzeczy to chyba cel każdego faceta i powód, żeby stać się bardziej odpowiedzialnym." Nie chyba, tylko na pewno :)
"Co do dawania przykładu, Carles nie jest jedynym zawodnikiem Barcy, którego powinno się naśladować. Z różnych względów, nie tylko sportowych." Masz na myśli m.in. Abidala? :) Zgadzam się w 100%.
"I to jest trochę niesprawiedliwe, bo Messi wybija się ponad poziom, jest po prostu najlepszy." Niesprawiedliwe, bo Messi jest lepszy? Chyba własnie o to chodzi, żeby najlepszy dostawał Złotą Piłkę :D
"Poza tym, według mnie trochę bez sensu, że jedną nagrodę może zgarnąć zawodnik reprezentujący obojętnie jaką pozycję." Bo ZP to najogólniejsza nagroda. Jest wiele innych nagród, które wyróżniają piłkarzy na danych pozycjach.
"Jak można porównać obrońcę do napastnika?" Dokładnie - nie da się. Dlatego zawsze faworytem będzie gracz ofensywny - bardziej widowiskowe zadania ;)
"Leo zdobywa wszystko i nawet jeśli ćwiczyliby pięć razy intensywniej, nie zdołaliby mu dorównać, bo on nie wypracował swoich osiągnięć." Chyba nie sądzisz, że Messi urodził się i od początku grał tak dobrze ;) W kontekście Leo dużo mniej mówi się o ciężkiej pracy i jest to dla niego krzywdzące. Argentyńczyk również musiał wylać hektolitry potu na treningach.
"Za to ja nie znoszę czytać. Chyba, że książki związane z Barcą lub z piłką, ale to się wiąże z pogłębianiem pasji i tym, że takie tematy sprawiają mi przyjemność." Ja głównie czytam o piłce, ale nie czuję niechęci do tych "zwykłych" książek ;) Czytanie samo w sobie jest obojętne - jest przyjemne dopiero wtedy, gdy czytasz coś interesującego :D
"O mamo..." I kto tu jest dziwny? :P
"Widzę, że coraz bardziej schodzimy z tematu piłki." Faktycznie. Jeśli nie chcesz o czymś pisać, to po prostu o tym nie pisz. Ja jestem zadowolony z każdego wątku naszej dyskusji :)
"Chciałabym pójść w fizjoterapię." To za parę lat przydasz się w sztabie szkoleniowym ;)
"(...)skoki narciarskie w sezonie"; "Nie. Psy są najlepsze. ;)" A w skokach reprezentuje nas przecież Kot :D Uwielbiam chłopaka - niesamowicie ambitny!
Oglądasz finał CdR? Całkiem ciekawy mecz :)
"Z całym szacunkiem, wątpię, żeby sędzia przestraszył się dziewczyny. Chyba, aż tak groźna nie jesteś? ;P" Jeżeli będę miała dobrą obstawę, to czemu nie? :D
OdpowiedzUsuń"Nie chyba, tylko na pewno :)" Piszę chyba z tego względu, że podobno Mario nie widział jej przez pierwsze 4 miesiące, także nie jestem do końca pewna czy zdoła się dla niej zmienić. Może potrzebuje trochę czasu, może już zawsze będzie "dużym dzieckiem".
"Masz na myśli m.in. Abidala? :)" Na przykład. Oboje wiemy dlaczego ;)
"Niesprawiedliwe, bo Messi jest lepszy?" Może nie tyle niesprawiedliwe, co krzywdzące dla innych zawodników. Mimo że robią bardzo dużo w dzisiejszym footballu, nie mają szans konkurując z Leo.
"Bo ZP to najogólniejsza nagroda. Jest wiele innych nagród, które wyróżniają piłkarzy na danych pozycjach." No i właśnie dlatego trochę mnie ona śmieszy, bo i tak w najlepszej trójce przeważnie zostają ofensorzy.
"Dlatego zawsze faworytem będzie gracz ofensywny - bardziej widowiskowe zadania ;)" Widowiskowe może tak, ale nie zawsze ważniejsze.
"Chyba nie sądzisz, że Messi urodził się i od początku grał tak dobrze ;) W kontekście Leo dużo mniej mówi się o ciężkiej pracy i jest to dla niego krzywdzące." Nie chodzi o to, że nie pracował, w końcu staje się coraz lepszy i lepszy, to musi mieć jakieś podłoże. Zgadzam się z Ibrą (pewnie pierwszy i ostatni raz w życiu) "Messi. Leo ma naturalny talent do piłki, zaś Cristiano jest tworem ciężkich treningów." Od dziecka widziano w nim przyszłość światowego footballu, wkładał w grę serce. Nie sądzę, by Barcelona inwestowała tyle kasy w niepewnego gracza. Po prostu dostrzeżono w nim talent.
"I kto tu jest dziwny? :P" Tego typu zajęcia są całkowicie sprzeczne z moją naturą, ale każdy robi, co lubi.
"To za parę lat przydasz się w sztabie szkoleniowym ;)" Byłoby cudownie, ale to niemożliwe. Może gdzieś w Polsce, o ile do tego czasu Ekstraklasa jeszcze nie upadnie :D
"A w skokach reprezentuje nas przecież Kot :D Uwielbiam chłopaka - niesamowicie ambitny!" Ja też. Jego i Piotrka zdecydowanie najbardziej ze wszystkich Polaków, ale ogólnie rzecz biorąc kibicuję Jacobsenowi ;)
"Oglądasz finał CdR? Całkiem ciekawy mecz :)" Nie spodziewałam się, że Real wypadnie tak słabo, ale tym się rządzą Derby. Szczerze mówiąc nawet trochę się cieszę. Real może i wygrywał z nami w tym sezonie, ale wbrew teoriom Mourinho o "skupieniu się na LM" teraz został bez niczego. I dobrze, może w końcu nauczy się pokory.
Miałeś rację co do Neymara, nie da się. Kolejny artykuł o Santosie... i mój plan wziął w łeb.
"Jeżeli będę miała dobrą obstawę, to czemu nie? :D" A Mourinho takie sprawy załatwia sam! ;D
OdpowiedzUsuń"Może potrzebuje trochę czasu, może już zawsze będzie "dużym dzieckiem"" Każdy facet do końca życia pozostaje "dużym dzieckiem". Mimo to, tylko niektórzy tak "szaleją" ;)
"Oboje wiemy dlaczego ;)" Podobno zarząd zaoferował mu jakąś rolę w klubie lub w sztabie szkoleniowym. Jeśli chce jeszcze pograć jako profesjonalny piłkarz, to będzie musiał odejść, ale zawsze będzie mógł wrócić po zakończeniu kariery do Barcy właśnie jako ambasador klubu lub jeden z trenerów. Wydaje mi się, że to uczciwa propozycja, która pasuje do motta naszego klubu.
"Mimo że robią bardzo dużo w dzisiejszym footballu, nie mają szans konkurując z Leo." Mają pecha :)
"Widowiskowe może tak, ale nie zawsze ważniejsze." Z tym wartościowaniem zadań to trochę jak z liczbami urojonymi - nie ma wśród nich relacji mniejszości i większości, więc żadna z tych liczb nie jest ani mniejsza, ani większa od innej (taki suchar na dzisiaj :D). Podobnie jest z rolami piłkarzy - nie da się jednoznacznie określić, które zadania są ważniejsze od innych. Na sukces składa się cała drużyna.
"Po prostu dostrzeżono w nim talent." A Ronaldo nie ma talentu? Wiadomo, że Messi ma największy talent, ale z drugiej strony zgadzam się z każdym, kto mówi, że talent to tylko 5%, a ciężka praca 95% w drodze do sukcesu.
"Tego typu zajęcia są całkowicie sprzeczne z moją naturą, ale każdy robi, co lubi." Sprzeczne z Twoją naturą? Trochę nie rozumiem :) W każdym razie to moje zainteresowanie zaczynało i kończyło się na internecie ;) A wciągnąłem się na takim jednym pokazie sokolników :)
"Byłoby cudownie, ale to niemożliwe." Nie możesz być tego pewna :P
"Może gdzieś w Polsce, o ile do tego czasu Ekstraklasa jeszcze nie upadnie :D" Spokojnie, Ekstraklasa nigdy nie upadnie. Co najwyżej zmieni nazwę na bardziej adekwatną do poziomu gry ;D
"Jego i Piotrka zdecydowanie najbardziej ze wszystkich Polaków, ale ogólnie rzecz biorąc kibicuję Jacobsenowi ;)" Piotrek Żyła jest zabawny, ale wolę wojowniczego Kota :D Ja kibicuję Polakom (najbardziej Stochowi i Kotowi), a z reszty świata to chyba najbliżej mi do Morgensterna i młodych zdolnych (np. Hvala).
"Nie spodziewałam się, że Real wypadnie tak słabo" Real był zdecydowanie lepszy i powinien to spokojnie wygrać w ciągu podstawowych 90 minut. Szczerze mówiąc, ja też kibicował w tym meczu Atleticowi ;)
"Miałeś rację co do Neymara, nie da się." A nie mówiłem? ;P
"A Mourinho takie sprawy załatwia sam! ;D" Tylko, że ja zamiast zrzucać na szczęście, od razu przejdę do rzeczy ;)
OdpowiedzUsuń"Każdy facet do końca życia pozostaje "dużym dzieckiem". Mimo to, tylko niektórzy tak "szaleją" ;)" Ok, no to inaczej. Może potrzebuje trochę czasu, może już zawsze będzie "szaleć". Lepiej brzmi? ;)
"Podobno zarząd zaoferował mu jakąś rolę w klubie lub w sztabie szkoleniowym (...)" Czytałam to i jestem zadowolona z takiego rozwiązania. Zawsze może spróbować jeszcze w jakimś innym klubie, np. wrócić do Lyonu czy poszukać jakiegoś średniaka, a później podjąć się posady w Barcelonie i dalej uczestniczyć w jej rozwoju. Jakkolwiek by nie zadecydował, jest wielki i pokazał, że można walczyć o swoje marzenia, że choroba to nie musi być wyrok. Plus dla naszego zarządu.
"Z tym wartościowaniem zadań to trochę jak z liczbami urojonymi - nie ma wśród nich relacji mniejszości i większości, więc żadna z tych liczb nie jest ani mniejsza, ani większa od innej" Tak, Ty jesteś ścisłowcem.
"Podobnie jest z rolami piłkarzy - nie da się jednoznacznie określić, które zadania są ważniejsze od innych." I to jest argument potwierdzający bezsensowność przyczyn przyznawania ZP. Jedyne co ratuje to trofeum, to definicja "nagroda dla najlepszego zawodnika" = Messiego, także z tym się mogę zgodzić.
"Na sukces składa się cała drużyna." Dokładnie. Tak samo jak na porażki, winni są wszyscy, a nie jednostki. Każdy ma swoją rolę w zespole i musi dać z siebie 100 %, żeby odnieść zwycięstwo.
"(...) zgadzam się z każdym, kto mówi, że talent to tylko 5%, a ciężka praca 95% w drodze do sukcesu." Według mnie to zbyt duża rozpiętość. Mnóstwo chłopców marzy o profesjonalnej karierze, mnóstwo chłopców wylewa litry potu na treningach i walczy o swoją przyszłość, a przychodzi taki moment, że trzeba sobie szczerze powiedzieć, czy tak naprawdę potrafią to robić, czy sobie to tylko wmawiają.
"Sprzeczne z Twoją naturą? Trochę nie rozumiem :)" Nie wiem czy do końca wiem o co w tym chodzi, ale wydaje mi się, że jest to związane z polowaniem / łowiectwem. Nie potrafiłabym oglądać czegoś takiego.
"Nie możesz być tego pewna :P" Obyś miał rację.
"Co najwyżej zmieni nazwę na bardziej adekwatną do poziomu gry ;D" Dno-klasa? Nie no, jestem zbyt brutalna, znajdzie się kilku obiecujących / zdolnych zawodników.
"Piotrek Żyła jest zabawny, ale wolę wojowniczego Kota :D" Kot jest strasznie ambitny, ciężko mu się pogodzić z porażkami, ale to dobrze, bo przynajmniej ma jakiś cel w życiu i wie, o co walczy. Co do Żyły, to czasem mam wrażenie, że on to robi, żeby się dobrze bawić, a i tak potrafi skoczyć ponad 200 metrów. Boję się, co by było, gdyby się postarał :D
"Real był zdecydowanie lepszy i powinien to spokojnie wygrać w ciągu podstawowych 90 minut. " Mógł, ale tego nie zrobił. Są najlepszym przykładem na to, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić.
"Szczerze mówiąc, ja też kibicował w tym meczu Atleticowi ;)" To jest dopiero suchar (kontekst zdania) :D A tak na poważnie, zasłużyli na ten tytuł. Szkoda, że nie utrzymali miejsca wice-lidera w tabeli, ale 3. pozycja to też spore osiągnięcie. O, a jak już mowa o Atletico, Falcao w Monaco, tak czy nie? ;)
I dalej mi nie wiem w kim Ty z naszej młodzieży widzisz największy potencjał ;>
Nareszcie odpowiedź :D
OdpowiedzUsuń"Tylko, że ja zamiast zrzucać na szczęście, od razu przejdę do rzeczy ;)" Nie Ty, tylko Twoja obstawa :P
"Lepiej brzmi? ;)" O wiele lepiej :) Teraz się zgadzam.
"Zawsze może spróbować jeszcze w jakimś innym klubie, np. wrócić do Lyonu czy poszukać jakiegoś średniaka, a później podjąć się posady w Barcelonie i dalej uczestniczyć w jej rozwoju." Dokładnie! Im więcej takich "bohaterów" w zespole (nawet w sztabie) tym lepiej dla całego klubu, a w szczególności dla rozwoju młodych zawodników.
"Tak, Ty jesteś ścisłowcem." Akurat się uczyłem i tak mi się skojarzyło ;D Mam tylko nadzieję, że w Twoich słowach nie ma pogardy ;)
"I to jest argument potwierdzający bezsensowność przyczyn przyznawania ZP" W ogóle ocenianie oddzielnie piłkarzy nie ma sensu (np. w ocenach pomeczowych), bo liczy się tylko drużyna. A jednak ludzie to robią. Gra zespołu nie jest po prostu sumą umiejętności poszczególnych zawodników, ale kibice muszą przyjmować takie uproszczenie, dla ułatwienia analizy. Mimo wszystko uważam, że piłkarzy wybijających się powinniśmy w jakiś sposób honorować.
"Tak samo jak na porażki, winni są wszyscy, a nie jednostki." Nic dodać, nic ująć :D
"Mnóstwo chłopców marzy o profesjonalnej karierze, mnóstwo chłopców wylewa litry potu na treningach i walczy o swoją przyszłość, a przychodzi taki moment, że trzeba sobie szczerze powiedzieć, czy tak naprawdę potrafią to robić, czy sobie to tylko wmawiają." Zapomniałem jeszcze dodać ok. 10% szczęścia ;) To "szczęście" to np. dobry trener, który nauczy podstaw i wyciśnie cały potencjał. Wtedy nawet beztalencie może zagrać na przyzwoitym poziomie. Bodajże Gattuso powiedział kiedyś, że on wcale nie ma talentu, a do wszystkiego doszedł tylko dzięki determinacji i ciężkiej pracy. Oczywiście przesadził z tą ocenę, ale coś w tym jest, że jeżeli bardzo się czegoś chce, to pełnym poświęceniem można do tego dojść. A przynajmniej ja w to wierzę :)
"Nie wiem czy do końca wiem o co w tym chodzi, ale wydaje mi się, że jest to związane z polowaniem / łowiectwem." W części, tzn. część sokolników poluje, a część nie :) Ja chciałem zostać tym "pokojowym" - żeby polować trzeba byłoby zdobyć jeszcze jakieś dodatkowe licencje. Ale jak już pisałem, były to bardziej marzenia chłopaka, niż faktycznie jakiś cel życiowy :)
"Obyś miał rację." W razie czego będę mógł liczyć na koszulkę z autografami? ;D
"Nie no, jestem zbyt brutalna, znajdzie się kilku obiecujących / zdolnych zawodników." Właśnie! Nie obrażajmy naszych piłkarzy - im się najbardziej obrywa w Polsce od całej opinii publicznej.
Mam wrażenie, że to zachowanie Żyły to taka reakcja na stres i presję mediów :D
"Są najlepszym przykładem na to, że niewykorzystane sytuacje lubią się mścić." Racja. A teraz przyznaj - miałaś ubaw z irytującego się Ronaldo? ;>
"To jest dopiero suchar (kontekst zdania) :D" Ale wiesz o co mi chodzi i... oto chodzi :D
"O, a jak już mowa o Atletico, Falcao w Monaco, tak czy nie? ;)" Jest to bardzo prawdopodobne, na nieszczęście dla samego zainteresowanego. Te "osoby trzecie" posiadające część praw do zawodnika, to nieciekawa sprawa :/
"I dalej mi nie wiem w kim Ty z naszej młodzieży widzisz największy potencjał ;>" Pisząc "naszej" masz na myśli młodzież barcelońską? :) Jeśli tak, to Grimaldo i Dongou :)
Tym razem bardzo ucieszyłbym się ("mam cichą nadzieję" ;)), gdybyś zdążyła napisać swój komentarz do 19 :) Później jadę pokopać z kolegami (oczywiście piłkę :D), więc dostęp do internetu odzyskam dopiero wieczorem.
OdpowiedzUsuń"Tym razem bardzo ucieszyłbym się ("mam cichą nadzieję" ;)), gdybyś zdążyła napisać swój komentarz do 19 :)" Zobaczyłam, że napisałeś za piętnaście, także i tak nie zdążyłabym odpowiedzieć. A szkoda, bo życzyłabym Ci wygranej ;)
OdpowiedzUsuń"Później jadę pokopać z kolegami (oczywiście piłkę :D)" Tylko pamiętaj, piłkę, a nie słupek!
"Nie Ty, tylko Twoja obstawa :P" Obstawa ze mną na czele.
"Im więcej takich "bohaterów" w zespole (nawet w sztabie) tym lepiej dla całego klubu, a w szczególności dla rozwoju młodych zawodników." Zgadzam się, potrzebują jakichś autorytetów, ludzi, z których mogą brać przykład. Dodam jeszcze tylko, że im więcej takich zawodników, tym hasło "mes que un club" nabiera większego znaczenia.
"Mam tylko nadzieję, że w Twoich słowach nie ma pogardy ;)" Pewnie, że nie. Czytałam to kilka razy, żeby zrozumieć, także jeśli ktoś tutaj zasługuje na pogardę to ja.
" W ogóle ocenianie oddzielnie piłkarzy nie ma sensu (np. w ocenach pomeczowych), bo liczy się tylko drużyna." Z drugiej strony, jeżeli ktoś wyróżnia się ponad poziom to dlaczego go nie docenić? Może nie tyle chodzi o wystawianie ocen, ale wybieraniu zawodnika meczu nie miałabym nic przeciwko. Tym bardziej, że w Barcy są na tyle zdolni piłkarze, że nie zawsze musi być nim Messi.
"Mimo wszystko uważam, że piłkarzy wybijających się powinniśmy w jakiś sposób honorować." A no właśnie, piłkarzy, a nie piłkarza.
"Zapomniałem jeszcze dodać ok. 10% szczęścia ;)" Co Ty, Mourinho? :D
"Oczywiście przesadził z tą ocenę, ale coś w tym jest, że jeżeli bardzo się czegoś chce, to pełnym poświęceniem można do tego dojść" Mimo wszystko uważam, że trzeba mieć talent. Talent i serce do gry. Niektóre akcje nie są ćwiczone, tylko spontaniczne. Jeżeli zawodnik ma łatwość w operowaniu piłką, nie musi wypracowywać czegoś na treningu, żeby to się udało. Nie musi godzinami ćwiczyć nad podaniem, by było celne. (Patrz magiczne podanie Iniesty) Nie mówię, że nie muszą pracować, po prostu mając talent szybciej można się uporać z pewnymi sprawami, szybciej sobie wpoić pewne zagrania.
"Ja chciałem zostać tym "pokojowym" - żeby polować trzeba byłoby zdobyć jeszcze jakieś dodatkowe licencje." Chciałeś być "pokojowym", bo nie trzeba było mieć licencji czy masz dobre serducho i nie preferujesz polowań? :D (Teraz ja trochę zamieszam, a co!)
"W razie czego będę mógł liczyć na koszulkę z autografami? ;D" A to jest Twoje życzenie za rozszyfrowanie nicku czy nadal nad nim myślisz? Jakby co, będę pamiętać o naszej burzliwej dyskusji.
"Właśnie! Nie obrażajmy naszych piłkarzy - im się najbardziej obrywa w Polsce od całej opinii publicznej." Dlatego, że nasza kadra nie prezentuje wymaganego poziomu. Kibicujesz jakiemuś polskiemu zespołowi?
"Mam wrażenie, że to zachowanie Żyły to taka reakcja na stres i presję mediów :D" Jego rodzice powiedzieli kiedyś, że jak był mały to skakał z dachu. Widać ludzie mają różne hobby :D
"A teraz przyznaj - miałaś ubaw z irytującego się Ronaldo? ;>" Bo to pierwszy raz? W meczach Pucharu Króla z Barceloną też nieźle mnie rozbawił. Symulacje, złość po niesprzyjających decyzjach arbitra, trawa we włosach. :D
" Jest to bardzo prawdopodobne, na nieszczęście dla samego zainteresowanego. " Bądź co bądź Falcao powinien starać się o możliwość trafienia do sztabu lepszych klubów. Nie twierdzę, że Monaco jest słabe, w końcu i Valdes podobno ma tam przejść (!), ale Falcao jednak to klasowy zawodnik i stać go na więcej.
"Pisząc "naszej" masz na myśli młodzież barcelońską? :) Jeśli tak, to Grimaldo i Dongou :)" Pewnie, że barcelońską. Przyzwyczaj się, że jeśli chodzi o Barcę zdarza mi się pisać w pierwszej osobie liczby mnogiej, nie mam w tej kwestii jakichś pohamowań, bo co tu dużo mówić... uważam się za Cule, a to też część Barcelony. Co do samych zawodników, obaj świetni, ale pisałam już, że ja jestem sercem przede wszystkim z Dongou!
"A szkoda, bo życzyłabym Ci wygranej ;)" Gdybym to wiedział wcześniej, to może byśmy wygrali :]
OdpowiedzUsuń"Tylko pamiętaj, piłkę, a nie słupek!" Dzisiaj było tylko w piłkę i brata, ale to tak dla żartów po meczu ;D Raz mnie "objechał" w dziecinny sposób, to nie mogłem tak tego zostawić ;D Oczywiście wszystko w ramach dobrej zabawy ;)
"Obstawa ze mną na czele." Tylko nie bierz żadnej broni ze sobą, bo mogłabyś tę sukienkę pobrudzić ;)
"Zgadzam się, potrzebują jakichś autorytetów, ludzi, z których mogą brać przykład." A oprócz tego taki, np. Abidal może udzielić rady jako bardziej doświadczony zawodnik, lub jako bardziej doświadczony człowiek. To bardzo ważne.
"Czytałam to kilka razy, żeby zrozumieć, także jeśli ktoś tutaj zasługuje na pogardę to ja." Ja Cię nie pogardzam :) Za jakiś czas sama się z tym spotkasz i uznasz, że to w zasadzie nic trudnego. Tylko nie wiem kiedy to będzie, bo nie wiem na jakim poziomie edukacji aktualnie jesteś ;D
"Tym bardziej, że w Barcy są na tyle zdolni piłkarze, że nie zawsze musi być nim Messi." Pewnie. Trudno np. zdecydować czy na przebieg danej akcji większy wpływa miał zawodnik strzelający gola, zagrywający asystę, czy jeszcze gracz rozpoczynający tę akcję odbiorem. Każdy z nich był kluczowy. Jak więc wybrać jednego?
"Co Ty, Mourinho? :D" Rozgryzłaś mnie. Tak naprawdę jestem The Special One i nauczyłem się polskiego, żeby zasiać zamęt wśród polskich cules ;D
"Mimo wszystko uważam, że trzeba mieć talent." Talent trzeba mieć, ale czy jest on najważniejszy?
"Jeżeli zawodnik ma łatwość w operowaniu piłką, nie musi wypracowywać czegoś na treningu, żeby to się udało." Tylko, że tę łatwość opanowuje się od najmłodszych lat, gdy uczy się dzieciaka którą częścią stopy operować piłką. Jedni to łapią szybciej, drudzy wolniej, ale ostatecznie każdy jest w stanie opanować to w przynajmniej przeciętnym stopniu. W ogóle uważam, że najważniejszym narzędziem pracy piłkarza jest mózg i to jest jedna z tych rzeczy, za które kocham piłkę :D
"Chciałeś być "pokojowym", bo nie trzeba było mieć licencji czy masz dobre serducho i nie preferujesz polowań? :D (Teraz ja trochę zamieszam, a co!)" A ja kiedyś coś zamieszałem? ;P Muszę Cię rozczarować (chyba), ale nie mam wielu argumentów przeciwko rozsądnym (słowo klucz!) polowaniom. Ale szczególnie nie kręcą mnie te klimaty - starzy faceci z wąsami, w dziwnych ubraniach, grający na trąbach i goniący za zwierzyną ;D A przynajmniej taki jest stereotyp :)
"A to jest Twoje życzenie za rozszyfrowanie nicku czy nadal nad nim myślisz?" Nadal myślę. Jeśli masz jakieś propozycje, to ja chętnie je wykorzystam :D
"Kibicujesz jakiemuś polskiemu zespołowi?" Oczywiście - Górnik Zabrze. A Ty? ;>
"Jego rodzice powiedzieli kiedyś, że jak był mały to skakał z dachu." Już wszystko jasne. Jak tak skakał to pewnie kiedyś upadł na głowę i... teraz mamy takiego Piotrka ;D
"Symulacje, złość po niesprzyjających decyzjach arbitra, trawa we włosach. :D" Mnie najbardziej bawią irytacje, fochy, zdziwienie decyzją arbitra - jednym słowem ta teatralna mimika i gestykulacja :D
"Bądź co bądź Falcao powinien starać się o możliwość trafienia do sztabu lepszych klubów." Tak, tylko, że to nie zależy od niego. Te przeklęte osoby trzecie mające do niego część praw mogą zniszczyć mu karierę.
"Przyzwyczaj się, że jeśli chodzi o Barcę zdarza mi się pisać w pierwszej osobie liczby mnogiej" Też często tak piszę. Mogłaś też mieć na myśli naszą polską młodzież, więc wolałem się upewnić :)
Myślałam, że już się nie doczekam.
OdpowiedzUsuń"Gdybym to wiedział wcześniej, to może byśmy wygrali :]" To niedobrze, ale zrewanżujesz się następnym razem ;)
"Tylko nie bierz żadnej broni ze sobą, bo mogłabyś tę sukienkę pobrudzić ;)" Nie będzie potrzebna.
"A oprócz tego taki, np. Abidal może udzielić rady jako bardziej doświadczony zawodnik, lub jako bardziej doświadczony człowiek. To bardzo ważne." I to jest plus posiadania "starszych" graczy. Między Puyolem, a Bartrą pod tym względem nie ma porównania... Marc mógłby mu buty czyścić.
"Tylko nie wiem kiedy to będzie, bo nie wiem na jakim poziomie edukacji aktualnie jesteś ;D" Bardzo chcesz wiedzieć, co? ;>
" Trudno np. zdecydować czy na przebieg danej akcji większy wpływa miał zawodnik strzelający gola, zagrywający asystę, czy jeszcze gracz rozpoczynający tę akcję odbiorem." Dokładnie. Sytuacja na 1:1 z PSG, Messi rozpoczął akcję, Villa wyłożył patelnię, Pedro wykończył. Gra zespołowa, wszyscy zawodnicy mają wpływ na przebieg meczu. To jest kolejna przyczyna kibicowania Barcy i powód, dla którego sądzę, że Neymar mógłby się u nas nie sprawdzić.
"Jak więc wybrać jednego?" Ludzie zapamiętują zawodników strzelających bramki, więc nawet jakby Valdes zaasystował np. Tello, celnie wybijając piłkę w jego kierunku na kilkadziesiąt metrów to i tak pewnie Cristian byłby bohaterem meczu.
"Tak naprawdę jestem The Special One i nauczyłem się polskiego, żeby zasiać zamęt wśród polskich cules ;D" W takim razie radzę pakować walizki, bo przez brak trofeów nie zagrzejesz długo miejsca w Madrycie. ;)
"Talent trzeba mieć, ale czy jest on najważniejszy?" Według mnie tak. Najważniejszy, ale nie najbardziej pożądany. Do pewnego stopnia umiejętności można wypracować, ale wartości, których w sporcie jest coraz mniej, już nie. Trzeba po prostu być dobrym człowiekiem.
"W ogóle uważam, że najważniejszym narzędziem pracy piłkarza jest mózg i to jest jedna z tych rzeczy, za które kocham piłkę :D" No nie wątpię. Zniknąłeś na przeszło 5 godzin :D
"Tylko, że tę łatwość opanowuje się od najmłodszych lat (...)" Ale jak masz do tego dryg, to robisz to zdecydowanie szybciej.
"A ja kiedyś coś zamieszałem? ;P" Tak.
"Oczywiście - Górnik Zabrze. A Ty? ;>" Dobrze, że nie Śląsk, bo połowa mojego otoczenia mu kibicuje (pewnie ze względu na to, że jeden z zawodników pochodzi z mojej miejsowości i jest wujkiem mojego kumpla) i czasem mam ich aż po dziurki w nosie :D Ja kibicuję Legii.
"Jak tak skakał to pewnie kiedyś upadł na głowę i... teraz mamy takiego Piotrka ;D" Albo skakał zamiast chodzić do szkoły :D
"Mnie najbardziej bawią irytacje, fochy, zdziwienie decyzją arbitra - jednym słowem ta teatralna mimika i gestykulacja :D" I niepotrzebnie robi z siebie pajaca. Jest świetnym zawodnikiem, ale takie sytuacje sprawiają, że pojawia się do niego pewien niesmak.
"Mogłaś też mieć na myśli naszą polską młodzież, więc wolałem się upewnić :)" Też prawda, ale paradoksalnie bliżej mi do La Ligi, niż Ekstraklasy.
Przenoszę dyskusję pod kolejny wpis ;D
OdpowiedzUsuń